piątek, 5 sierpnia 2011

pisze dosc szybko i skrotowo, poniewaz zostalo mi jakies cztery i popl godziny na sen. dzis zdecydowana wiekszosc dnia spedzilam wloczac sie po miescie. najpierw odwiedzilam dom Puszkina przy starym arbacie; muzeum jak muzeum, nic szczegolnego. kilka ladnych, stylowych mebli, cylinder, gitara, rekawiczki, ladnie wydane ksiazki z epoki. prawde mowiac idac tam bylam pewna, ze wybieram sie do duzej galerii sztuki - ktora, jak sie okazalo, jest imienia A. Puszkina i znajduje sie w innej czesci dzielnicy. nic sie nie stalo, zdaze jeszcze nadrobic zaleglosci w przyszlym tygodniu.
po obiedzie udalam sie do nowej Galerii Trietiakowskiej, gdzie zgromadzone zostaly zbiory sztuki rosyjskiej XX wieku. chyba w zyciu nie bylam w tak paskudnej galerii. wyglada rownie okropnie na zewnatrz (zdjecie ponizej...), jak i wewnatrz. zaniedbana, odrapana, brudne sciany, wiele sal jest pustych... naprawde smutno to wyglada. musze dodac, ze nie jest to jednolite muzeum, raczej kompleks muzealno - galeriowo - sklepowy. na dodatek panuje tam dosc duzy chaos, sale przeznaczone wylacznie do zwiedzania sa przemieszane ze sklepikami, w ktorych mozna kupic wyroby rekodzielnicze, akcesoria malarskie czy obrazy, a przejscia miedzy nimi sa waskie i klaustrofobiczne. odkrylam jednak jednego naprawde swietnego malarza, Piotra Konczałowskiego (ktory byl dziadkiem Nikity Michalkowa).
wieczorem poszlismy z naszymi Polkami i kolega ze Slowacji do Parku Zwyciestwa, gdzie znajduja sie monumentalne pomniki majace uczcic triumf Rosji w wielkiej wojnie ojczyznianej. rzeczywiscie, efekt zapiera dech w piersiach, nawet jezeli nie jest to "moj" rodzaj estetyki. nie zrobilam tam zbyt wielu zdjec.
a jutro? poznaje prawdziwa Rosje, wybieram sie na 2 dni do wlodzimierza i suzdala. pozdrawiam!

 
Ot, moskiewska ulica. Widok z Mostu Krymskiego.

Nowa Galeria Trietiakowska. "Centralny Dom Malarza", jak glosi napis nad wejsciem.

"Świat Dobra". Pełna łagodnego uroku rzeźba (?) znajdujaca sie przed Galeria.

Przejscie podziemne miedzy Galeria a Parkiem Kultury. W miejscu tym zostala zgromadzona nadzwyczaj duza ilosc kiczowatych obrazow. Dodatkowa inspiracja dla kupujacych byl plynacy z megafonu glowny motyw muzyczny z "Krola Lwa", tym razem w oryginalnym wykonaniu Johna Eltona.

Nie wiem czy Waszym zdaniem to zdjecie jest udane, ale zalezalo mi na ukazaniu obok siebie 2 symboli Rosji - komunistyczny sierp i mlot w zestawieniu z kopula soboru (dla przyp. - soboru Chrystusa Zbawiciela)

Na stacji metra Park Kultury (swoja droga jedna z najstarszych stacji w Moskwie).

Stacja Park Pobiedy (jedna z najnowszych stacji).

Łuk Triumfalny niedaleko Parku Zwyciestwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz