poniedziałek, 1 sierpnia 2011

dzis po raz pierwszy od mojego przyjazdu przez pol dnia bylo pochmurno. czytam o tych powodziach i ulewach w Polsce i szczesliwie wydaja mi sie one jakas abstrakcja - tutaj caly lipiec byl naprawde upalny, a jesli nawet padal deszcz, to tylko orzezwial atmosfere. od wczoraj jednak powietrze zrobilo sie nieco chlodniejsze, czyli bardzo przyjemne. wykorzystalam sprzyjajace warunki atmosferyczne i pojechalam do Kolomienskoje, czyli parku, ktory kiedys byl podmoskiewska wsia i majatkiem carow. i naprawde zakochalam sie w tym miejscu! nie ma tam moze nic specjalnego - niewielka cerkiew Matki Bozej Kazanskiej, cerkiew wybudowana z okazji narodzin carewicza Iwana zwanego pozniej Groznym, deby posadzone przez Piotra I i jego drewniany domek przeniesiony z Archangielska... ale Kolomienskoje ma taki swoisty, wiejski urok. jest to kolejne miejsce w Moskwie, ktore jest zupelnie oderwane od wielkomiejskosci. oczarowal mnie ten fragment parku, w ktorym rosna glownie jablonie, setki jabloni i zapach jablek unosi sie nad alejkami pelnymi delikatnych kwiatow i kwitnacych krzakow dzikich roz. urzekajace miejsce, piekne w swojej prostocie. ponizej zamieszczam kilka zdjec, ale niestety nie oddaja one klimatu... 
rowniez bardzo pozytywnym akcentem (zwlaszcza w rocznice Powstania) bylo dla mnie odkrycie stacji metra Warszawskaja, znajdujacej sie na jednej z najnowszych linii.
pozdrawiam cieplo!



Cerkiew wybudowana przez Wasyla III z okazji narodzin Iwana Groźnego. Jest to jedna z pierwszych kamiennych budowli w Rosji; przyklad nietypowego dachu namiotowego.



To zdjecie jest dla mnie dowodem na to, ze Rosja sie cywilizuje. Mimowolnie zestawiam te fotografie ze swoim wspomnieniem plazy w Petersburgu sprzed kilku lat - czyli z obrazem wysypiska smieci nad brzegiem morza, gdzie miedzy stertami odpadkow opalaja sie ludzie.


Fragment sadu jablkowego, w tle kopuly cerkwi Matki Boskiej Kazanskiej.


Nie zeby jakos za specjalnie spodobala mi sie ta Afrodyta czy inna Demeter (ktora moim zdaniem pasuje do tego parku jak piesc do oka...), ale zwroccie uwage na ilosc jablek na drzewach :)



"Warszawskaja" - napis na stacji metra ;)



Obrazy Warszawy z konca lat dziewiecdziesiatych :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz