piątek, 29 lipca 2011

Osobliwości Starego i Nowego Arbatu
 


Diewuszka ubrana w reklamówki. Prawdopodobnie promowala jakas akcje ekologiczna, ale w Moskwie nigdy nic nie wiadomo.



Nie mam pojęcia co to za instrument, ale zaintrygował mnie.



Taki tam lexus pod Domem Kultury "Arbat". zdjecie niestety nie oddaje w pelni koloru karoserii. mysle, ze w pełnym słoncu ten samochód jest lepiej widoczny niz kopuly soboru Chrystusa Zbawiciela.



Rus Burger - chyba mówi samo za siebie...


...a tuż obok Rus Burgera znajdzie sie także cos dla bardziej wyrafinowanego podniebienia, na przykład  elegancka restauracja Korona, 


Rzadki przykład sztuki ulicy. namalowane na murze jakiegoś urzędu.

W czwartek wreszcie moglam dalej zwiedzac. Poszlam na spacer wzdluz Starego i Nowego Arbatu, obydwie  ulice maja swoj niepowtarzalny klimat i swoisty urok. Stary Arbat to zwyczajny deptak, na ktorym pelno jest ulicznych grajkow, malarzy - portrecistow i karykaturzystow, stoisk ze starymi ksiazkami. Udalo mi sie znalezc nawet kilka dosc interesujacych albumow o sztuce rosyjskiej, ale byly zbyt ciezkie aby je zabrac ze soba do Polski. Jesli zas chodzi o Nowy Arbat, to jest to szeroki, nowoczesny prospekt pelen kawiarni, restauracji, eleganckich sklepow. Na calej ulicy slychac muzyke, w tym swiatowe hity lat dziewiecdziesiatych i rosyjskie przerobki znanych piosenek (w tym "light my fire" Doorsow: po rosyjsku, w wersji pop w wykonaniu jakiegos zniewiescialego "piosenkarza" - niezapomniane).
Pozniej prawdopodobnie napisze wiecej - teraz musze uciekac na aiesecowy Festiwal Kulturalny. Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz