niedziela, 17 lipca 2011



wzrusza mnie chor Aleksandrowa, zachwyca kultura, literatura, sztuka, cerkwie, kiedy slysze rosyjski hymn to automatycznie mam ochote stanac na bacznosc i gdy patrze na mury Kremla przepelnia mnie zupelnie niezrozumiala duma. ale najbardziej lubie te drobiazgi, ktore tworza rzeczywistosc - w tym pana przed cerkwia stojacego z koza i piwo ktore podaje sie w metalowym czajniku z ludowymi wzorkami, w czyms podobnym kiedys przynosilismy krowie mleko od pani Gierasikowej. no i jest to chyba jedyny kraj w ktorym mozna kupic papierosy o jakze wdziecznej nazwie "Kiss" i smaku - uwaga - swiezych jablek. swoja droga tak wyrazne napisy zniechecajace do palenia pojawiaja sie tylko raz w roku, przez wiekszosc czasu podobno sa napisane malymi literami gdzies z boku. (*btw cena "Pocalunku" - 2,7zl.) cd nastapi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz