dzis udalo mi się zrobic o jedno okrazenie wokół parku wiecej niż wczoraj i w zeszlym tygodniu :)
jednak przede wszystkim musze powiedziec, ze spedzilam fantastyczne populudnie z Dima i Zenia, pieciolatkiem z radosnym adhd. Obydwaj sa rownie zwariowani, ale kazdy na swoj sposob. Dima jest spiewajacym przyszlym aktorem, ktory mowi biegle w 5 jezykach i uczy sie obecnie kilku kolejnych. Przy okazji gra w zespole, ktory gra muzyke w gatunku ktorego absolutnie nie jestem w stanie zapamietac, ale brzmi zupelnie niezle. niecodziennie tez sie zdarza aby samotny 25 latek probowal adoptowac afroamerykanskie dziecko. szczerze zycze Dimie miedzynarodowej kariery, ale mozliwe, ze jest zbyt dobrym czlowiekiem aby ja zrobic. a Zenia? rozbrajajacy dzieciak. jeden z tych nielicznych pieciolatkow, ktorzy nie uciekaja z placzem na moj widok. jezdzilam z nim na karuzeli w deszczu i uganialam sie po calym parku. na koniec jak prawdziwy gentleman podarowal mi znaleziony na chodniku kwiat. mysle, ze bedzie aktorem, jak wujek. uwielbia sie popisywac, lubi gdy wszyscy go podziwiaja. "Jewa, zobacz moje sztuczki!" slodkie. poznalam tez bardzo wzruszajacego, starszego pana; jest niepelnosprawny umyslowo, mieszka w pobliskim centrum rehabilitacyjnym i codziennie przychodzi na plac zabaw, bawi sie z dziecmi i pomaga im zjezdzac na specjalnej linie. podobno wszystkie dzieciaki w okolicy go znaja, jest ich przyjacielem (troche jak "Idiota"...). a na koniec dnia nie mielismy swiatla w mieszkaniu, ale to tez mialo swoje plusy - wspollokator Sasza wyciagnal gitare i zaczal spiewac przy jedynej swieczce jaka mamy. milo go posluchac, naprawde.
ale teraz - padam na twarz.
http://imgfave.com/view/1491128 musiałam !
OdpowiedzUsuńpokazalam to Jurijowi i zgodzil sie z tym obrazkiem :)
OdpowiedzUsuń